Bluszcz pospolity to jeden z największych krzewów pnących Polski. Nazwa pospolity może jednak mylić, w naszym kraju jest to roślina chroniona. Niepospolitą jej cechą jest to, że liście pędów kwitnących różnią się swym kształtem od liści pędów, na których kwiaty nie zakwitają.
Mimo że bluszcz doceniali już starożytni Grecy, przez długie lata znajdował się w domenie zainteresowań raczej kapłanek i czcicieli Dionizosa niż Asklepiosa. W lecznictwie używa się od stosunkowo niedawna (mierząc oczywiście miarą ziół) liści tego popularnego pnącza. Mają one dość silne działanie rozkurczające mięśnie gładkie, w tym oskrzela, przeciwgorączkowe, wykrztuśne, wzmacniają naczynia żylne, a także, co może być istotne w odniesieniu do mężczyzn przeciwgrzybicze (schorzenia płuc nadkażone są często różnymi rodzajami grzybów) i przeciwrobacze, co bywa nie bez znaczenia jeśli chodzi o dzieci. Pewne substancje obecne w liściach mają też nieczęsto spotykaną zdolność rozrzedzania gęstego śluzu.
Wrocławski Herbapol wykorzystał dobroczynne właściwości bluszczu tworząc dwa preparaty przeciwkaszlowe: syrop Hederasal i tabletki Hederoin.






